5 stycznia 2017

"PSIAK"- WIĘCEJ WART



Ponad 5 % w nieco ponad dwa poprzednie miesiące zarobiła ta część „Portfela Edukacyjnego BPS TFI”, która została ulokowana „na sztywno” w program PSI Akumulacja Kapitału („PSIAK”) BPS TFI. Reszta Portfela też pracowała bardzo sprawnie i w efekcie – jako całość - zyskał on dotychczas ponad 3,6 %. Teraz dorzucam do niego świeżą porcję gotówki – na subfundusz BPS Pieniężny - ale z myślą o stopniowym wykorzystywaniu tych środków na zwiększanie pozycji w subfunduszu BPS Akcji.    



 
·         W rejestry regularne zainwestowałem łącznie 34 tys. PLN. Do 3 stycznia 2017, na tej części portfela, zarobiłem 1 tys. 130 PLN 33 gr.  Jednocześnie…

·         …w program PSI Akumulacja Kapitału (tj. znany już Wam „PSIAK”) zainwestowałem łącznie 6 tys. PLN. Do 3 stycznia 2017 na tym „portfeliku” zarobiłem 320 PLN 72 gr. Tak więc…

·         …łącznie mój Portfel Edukacyjny to – wedle wyceny z 3 stycznia 2017 r. – 41 tys. 451 PLN 5 gr, ale… 

·         …zgodnie z wcześniejszym planem - dorzucam właśnie kolejną porcję gotówki do rejestrów regularnych – w momencie gdy przygotowuję ten wpis, serwery Agenta Transferowego procesują pewnie moją dopłatę do mojego rejestru w subfunduszu BPS Pieniężny. Po jej zaksięgowaniu do dotychczasowego salda tego rejestru (8 tys. 517 PLN 50 gr) dojdzie świeża dostawa 65 tys. 100 PLN, co podniesie stan tego rejestru do ok. 73 tys. 617 PLN 50 gr (szacunkowo, bo oczywiście saldo końcowe zależy od wyceny jednostki uczestnictwa w konkretnym dniu). To oznacza, że…

·         ...w nowy rok inwestowania, operacyjnie – po przedłużonym „weekendzie Trzech Króli” (lub… sześciu jak chcą niektórzy…) - mój Portfel Edukacyjny BPS TFI wejdzie więc z łącznym kapitałem ok. 106,5 tys. PLN (powtórzmy - szacunkowo, bo oczywiście saldo końcowe zależy od wyceny jednostek uczestnictwa poszczególnych subfunduszy w konkretnym dniu).      

·         Wspomniana świeża porcja gotówki na subfunduszu BPS Pieniężny posłuży do planowanego, stopniowego zwiększania udziału subfunduszu BPS Akcji w naszym portfelu. Ewentualne przejściowe zniżki wycen an rynku akcji – i tym samym ewentualne zniżki wycen j.u. funduszy akcyjnych – wykorzystam do spokojnego zwiększania pozycji na polskim rynku akcji (właśnie poprzez inwestowanie w j.u. subfunduszu BPS Akcji)

·         Mimo ciężkich chmur, które wiszą nad Polską i ryzyka politycznego (także niestety obciążającego Giełdę), widzę szansę na rozkręcenie koniunktury w gospodarce i dalszą poprawę nastrojów na GPW. Nowo mianowany Prezes GPW może zresztą w tym pomóc, jeśli uda mu się przekonać decydentów politycznych, by zaprzestali niszczenia Giełdy (co trwało niestety od kilku długich lat).

·         Ryzykiem podstawowym pozostaje ewentualne załamanie na światowych rynkach akcji – poziomy są tam wyśrubowane, a sygnały wzrostu inflacji mogą wzmacniać oczekiwania na wzrost stóp procentowych (co niekoniecznie jest wymarzonym scenariuszem dla rynków akcji). Nie zdziwiłbym się jednak, gdyby nasz parkiet, po latach mizerii, zachował się relatywnie lepiej niż rynki na świecie (choć tak zupełnie uciec od korelacji z koniunkturą na światowych rynkach nie sposób).
 
·         Biorąc to wszystko pod uwagę, teraz, na początku stycznia 2017, szansy na dalsze zyski dla mojego „Portfela Edukacyjnego BPS TFI” upatruję w stopniowym, kontrolowanym i aktywnym zwiększaniu inwestycji w subfundusz BPS Akcji, przy czym oczywiście na razie zakładam, że struktura „portfelika” w ramach programu „PSIAK” pozostaje niezmieniona i utrzymuję również – na stracie – dotychczasowe pozycje na rejestrach regularnych w subfunduszach BPS Obligacji i BPS Stabilnego Wzrostu. 

·         Reasumując - ponad pięć procent w nieco ponad dwa poprzednie miesiące zarobiła ta część „Portfela Edukacyjnego BPS TFI”, która została ulokowana „na sztywno” w program PSI Akumulacja Kapitału („PSIAK”) BPS TFI. Reszta Portfela też pracowała bardzo sprawnie i w efekcie – jako całość - zyskał on dotychczas ponad 3,6 %. Teraz dorzucam do niego świeżą porcję gotówki – na subfundusz BPS Pieniężny - ale z myślą o stopniowym wykorzystywaniu tych środków na zwiększanie pozycji w subfunduszu BPS Akcji

    Ale, „polecę” językiem banków centralnych – wszystkie moje decyzje inwestycyjne w przyszłości, zależeć będą oczywiście od faktycznego rozwoju sytuacji ;-)  

Łukasz Kwiecień, czwartek 5 stycznia 2017 w południe

cdn.   
               

29 grudnia 2016

"PSIAK" - KUMPEL NA LATA



Elementem naszego Portfela Edukacyjnego BPS TFI są cztery osobne rejestry subfunduszy zgrupowane w ramach Programu Systematycznego Inwestowania – Akumulacja Kapitału. To, jak mówimy wewnętrznie, „PSIAK”. 

·         Jak sama nazwa wskazuje, program ten to kumpel na lata. Konkretnie na minimum pięć lat, bo taki horyzont inwestycyjny proponujemy w tym Programie. To na tyle długo, że można już pokusić się o inwestycje także w bardziej ryzykowne (ale i dające szanse na wyższe zyski) subfundusze lokujące w akcje. Na tyle długo, by – nawet przy stosunkowo niewielkich wpłatach – zgromadzić zauważalną sumkę. Ale i na tyle niedługo, by zbyt odległa perspektywa nie zniechęcała do podjęcia wysiłku systematycznego „ciułania” inwestycyjnego. A cel…
·         … a cel tego mniej lub bardziej regularnego inwestowania zależy od samego zainteresowanego. Dla jednych będą to wymarzone wakacje, dla innych – szansa na wsparcie finansowe edukacji dziecka. Niestety życie jest takie, że celów pojawia się bez liku, więc i okazji do zakładania kolejnych „psiaków” pewnie nie zabraknie. Zaletą takiego podejścia do inwestowania jest porządkowanie do własnych celów – wiem, gdzie, na co, ile odkładam i inwestuję.     
·         Zasady „PSIAKA” są bardzo proste. Ma służyć do długoterminowego, systematycznego inwestowania relatywnie niewielkich kwot (już od 100 PLN miesięcznie). Czyli najlepiej regularnie, trochę na zasadzie comiesięcznych płatności rachunków, wpłacamy określoną kwotę na wskazany rachunek bankowy. Pieniądze te są od razu dzielone „na porcje” i inwestowane w poszczególne subfundusze. No właśnie… 
·         …no właśnie - skład portfela w tym programie zależy od wyboru samego Inwestora. Każdy z nas ma inne potrzeby inwestycyjne, inną odporność na ryzyko związane z inwestowaniem, zwłaszcza w fundusze akcji (notowania akcji na rynkach zmieniają się zwykle każdego dnia, co w sposób automatyczny przenosi się na wyceny jednostek uczestnictwa funduszy – mogą rosnąć lub spadać). 
·         Nie ma żadnego idealnego portfela dobrego dla wszystkich. Dla jednego jedynym możliwym wyborem będzie ostrożna, konserwatywna strategią inwestowania wyłącznie w subfundusze pieniężne (czyli takie, które powierzane im środki lokują w relatywnie krótkoterminowe papiery dłużne). Dla innych akceptowalna może okazać się „domieszka” subfunduszy obligacyjnych (wbrew pozorom – notowania obligacji także potrafią się nieźle wahać!) i akcyjnych. 
·         Na rynku zwykle obowiązuje zasada – coś za coś – im bezpieczniejsza strategia, tym niższe możliwe do osiągnięcia wyniki. Ceną za możliwość osiągnięcia zysków w dłuższym terminie jest wyższe ryzyko (czyli także ryzyko spadku wartości inwestowanego kapitału). Te ładne podręcznikowe zasady od czasu do czasu ulegają przejściowym zaburzeniom, ale na potrzeby naszych wywodów aż tak drobiazgowe podejście możemy sobie odpuścić. 
·         W prowadzonym blogu - w ramach programu „PSIAK” – zdecydowałem się na mały eksperyment – zamiast regularnych wpłat, wpłata z góry całości minimalnej kwoty wymaganej w Programie w pięć lat (6 tys. PLN). A to po to, by móc obserwować – wraz z Wami – zmiany wartości tak ukształtowanego „portfelika”. Największy udział w tym moim edukacyjnym „PSIAKU” ma subfundusz BPS Akcji (w całości inwestujący w akcje notowane na polskiej giełdzie). Udział akcji jest dodatkowo zwiększony przez to, iż wartościowo drugą największą pozycją w portfelu jest mieszany subfundusz BPS Stabilnego Wzrostu (akcje polskie i obligacje). Wartościowo podobny udział w tym portfelu ma subfundusz BPS Obligacji, a  najmniejszy – BPS Pieniężny (vide: wykres na ilustracji).




·         W październiku ulokowałem, w moim edukacyjnym „PSIAKU”, w kilku „ruchach”, łącznie 6 tys. PLN. Po nieco ponad dwóch miesiącach inwestowania jestem 235 PLN na plusie. To prawie 4 procent, czyli fajnie, biorąc pod uwagę burzliwe czasy, w jakich się znajdujemy. Ale – przypominam – to nie żadne czary, tylko udział funduszy akcyjnych w tym portfelu! Bardzo ładnie wstrzeliłem się we wzrost notowań na warszawskim parkiecie, ale ponieważ ten testowy „PSIAK” ma sztywną strukturę, to udział funduszy akcyjnych oznacza, że – w przypadku, gdy wiatr powiałby giełdzie w oczy -  i ja odczułbym to na wartości tej części portfela. Jak będzie dalej – zobaczymy!
cdn.


20 grudnia 2016

PIENIĄDZ NIE ŚMIERDZI, ALE ...


…ale się psuje. Choć - szczerze mówiąc – potrafi bardzo śmierdzieć, ale na potrzeby tego wywodu trzymajmy się wspomnianego sloganu. No więc – „pecunia non olet”. Nie śmierdzi, ale się psuje. I dlatego chowanie gotówki np. w słoiku – choć wcale nie takie głupie w czasie wojny (pod warunkiem, że chowamy twarde waluty z obszarów wojną nieobjętych) – w czasie pokoju najbardziej rozsądne nie jest. Dlatego ludzie lokują pieniądze w banku (zwykle bezpiecznie, „na procent” co obecnie oznacza bardzo skromny procent…) i/lub inwestują (ryzykując zdecydowanie więcej niż w przypadku pozostawienia pieniędzy „na lokacie”,
ale z nadzieją, że zarobią także zdecydowanie lepiej).
 
·     Nasz „Portfel Edukacyjny BPS TFI” to rzeczywiste pieniądze niżej podpisanego. Ale – z uwagi na świadomość ograniczonej przydatności gotówki do spożycia – pieniądze te są inwestowane w jednostki uczestnictwa subfunduszy BPS TFI.
·     Portfel składa się z dwóch głównych komponentów – rejestrów regularnych (czyli: zwykłych) w czterech subfunduszach: 


     oraz osobnego produktu o sympatycznym wewnętrznym kryptonimie roboczym „PSIAK” (Program Systematycznego Inwestowania "Akumulacja Kapitału" - który jednak jest także zestawem rejestrów w czterech  subfunduszach).


 
·     Portfel zaczął być budowany – baaardzo powoli – na początku września 2016 r. Od symbolicznych wpłat rzędu stu PLN. Zasadnicza część wpłat nastąpiła
w październiku, a zwłaszcza - w listopadzie. Razem do tego edukacyjnego acz rzeczywistego Portfela wpłaciłem – na razie 40 tys. PLN. Wedle wyceny z 19 grudnia 2016 portfel ten był warty 41 tys. 11 PLN i 87 gr. Co oznacza, że w relatywnie krótkim czasie (gdyby wziąć pod uwagę kiedy przypadła większość wpłat – pewnie w półtora miesiąca - dwa) zarobiłem 1 tys. 11 PLN i 87 gr



·     Oczywiście – trzeba pamiętać, że pojęcie „zarobku” – jest względne, bo wartość inwestycji waha się codziennie, w zależności od kursów akcji i obligacji na rynku (co przenosi się bezpośrednio na wyceny jednostek uczestnictwa poszczególnych subfunduszy i tym samym – całego portfela). Ale…      
·     …ale taki nieco ponad TYSIĄC PLN z ulokowanych 40 tys. to jest fajny wynik. Bo zajęło to per saldo – powiedzmy jakieś dwa miesiące i oznacza jakby nie było ponad 2,5% zysku. Czyli w sześciokrotnie krótszym czasie zarobiliśmy wydatnie więcej niż lokaty roczne w wielu bankach. Ale…
·     …ale – hola, hola ! – cudów (w finansach) nie ma ! - nasz portfel jest z natury rzeczy zdecydowanie bardziej ryzykowny niż owe lokaty. Co więcej, przejściowo – dość krótko i raczej niewiele – ale jednak – tenże Portfel był „na minusie” (tj. był wart nieco mniej niż wpłacona doń gotówka). Do 19 XII zrekompensował z nawiązką ten wcześniejszy, przejściowy minus. Ale z tą specyfikę inwestowania musimy się pogodzić. Co więcej - warto...!
 A o tym, w co konkretnie, jak i kiedy inwestowałem, co z tego wynika i co chcę robić dalej – w następnym wpisach.
cdn…